Postrzyżyny

A gdy chłopiec wiek odpowiedni osiągał, brali go na miejsce wyznaczone, a tam matka oddawała go ojcu na wychowanie. Wtedy to włosy mu ścinano i garściami całymi rzucano w ogień, innym zaś tylko warkocz ścinano, a innym, zamiast włosów, zioła z pędami drzew palono.

 

 

 

 

 
Przygotowanie.

 

Chłopiec w wieku 7-12 lat powinien wybrać sobie imię i boga, któremu oddaje się w opiekę. (opcjonalnie) W dniu obrzędu zamiast koszuli ubrać białe giezło, wpleść we włosy gałązki dębu i w pochodzie z kobietami i dziećmi przejść przez gród na miejsce obrzędu. Niech matki lamentują nad dorastającym dzieckiem, by Dziady wsparły go na nowym etapie życia. Tam kapłan wraz z grododzierżcą i prawodawcą oraz wszystkimi mężczyznami, będą na niego czekać w półkręgu, tak by pochód zamknął krąg z chłopcem pośrodku. W kręgu płonąć ma ogień obrzędowy, a obok przygotowany stos na ogień rytualny. W obiatę przyniesione powinno być jadło i napitki, mleko, miód, zioła i kwiaty. Ofiarę złożoną bogom w ogniu, przygotować muszą matka, ojciec i sam chłopiec. 

 


Obrzęd.  

 

 

 

Po dotarciu do kręgu, matka odprowadza chłopca na środek, gdzie sadza go na przygotowanym miejscu. Teraz jest on jeszcze dzieckiem. Matka składając ofiarę bogom, uprasza Mokosz o ochronę jej syna i dziękuje za radość macierzyństwa:

 

Mokoszy, święta matko 
Z twojego łona pochodzi wszelkie życie
Ty dajesz światu ciało, w które Bogowie wlewają swą świętą moc
Spojrzyj łaskawie na płacz matki 
Wspomnij nocne czuwania i ciernie zmartwień 
Ty pojmujesz serce matki widzącej dorastające dziecko
Miej je w swojej opiece i strzeż jak strzegłaś Roda przed gniewem Peruna 

 


Matka składa na czole chłopca błogosławieństwo i wraca do innych kobiet. 
Kapłan teraz składa ofiary bogom, prosząc ich o opiekę:

 

Swarożycu, Panie ognia 
Przyjmujemy do grona mężów tego młodzieńca 
Niech liczba dni jego pomyślności
dorówna liczbie ziaren składanych ci w ofierze
Niech zwycięstwa jego będą liczniejsze niż krople tego napoju
A potomstwo jego  i ich dzieci liczniejsze niż kwiaty na łąkach 

 


Teraz kapłan zwraca się do chłopca: 

 


Do dziś byłeś dzieckiem
Traktowano cię jak dziecko
Ubierano cię jak dziecko 
I wybaczano ci jak dziecku 
Teraz staniesz się mężem 
Od dziś odnosić się do ciebie będą jak do równego sobie
Koszulę i kaftan haftowany nosić będziesz
A za krew i łzy, krwią i łzami płacić będziesz

 


Ojciec lub kapłan ścina włosy/ pukiel/ warkocz lub tylko wyciąga z włosów gałązki dębowe. Włosy może oddać matce, zaś gałązki wrzucić w ogień. 

 


Od teraz niech wiadomym będzie, że IMIĘ stał się mężczyzną. 

 


Ojciec składa ofiarę w ogniu i prosi o błogosławieństwo:


Perunie Ojcze stworzenia
Miej w opiece mego syna IMIĘ
Strzeż go przed zgubą 
I ześlij z Wyraju dusze mego rodu
By obdarzyły go mądrością i mocą 

Teraz Ojciec składa na chłopcu ręce i go błogosławi. Chłopca stawia się na krześle, giezło zmienia na koszulę. Potem ojciec przewiązuje go pasem lub krajką i ofiarowuje miecz/ nóż/ broń. Następnie chłopiec rozpala przygotowany stos i składa w nim swoją ofiarę, prosząc wybranego boga o szczególną opiekę nad nim. 

 


Wróżba.

 

Na przygotowanym, obmytym pniu z obmytą i świeżo naostrzoną siekierą, stawia się prosty kawałek drewna sosnowego. Po rytuale chłopiec musi przerąbać pieniek na pół. Sam bez niczyjej pomocy i zanieść kawałki do kapłana. Wołch na ich podstawie da chłopcu i jego rodzicom wróżbę. 

 

Pochód. 

 

Na koniec chłopca stawia się na tarczach wojowników i w radosnym pochodzie przy muzyce obnosi po grodzie. Zgodnie z tradycją, chłopca pojono miodem, aż do odcięcia. Tego jednak nie polecamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *