Kupała


Mężowie zebrawszy się z wieczora, rękami swymi iskry krzesali. A gdy płomień tylko zabłysnął, podłożyli go pod stos. Tam też ofiarę złożyli, modły dziękczynne odmówiwszy i od tegoż ognia pochodnie rozpaliwszy, pobiegli po chatach paleniska rozniecać. 


Jest kilka krążących teorii na temat obrzędu Kupały. Jedne wskazują na wschodni kult boga Kupały, o którym jednak- jak o większości wierzeń pogańskich- źródła są niepewne i bez żadnych konkretów. Inne teorie mówią o oddawaniu czci pierwotnym mocom, trzymającym świat w całości. Można też znaleźć opinie, że jest to święto płodności nawiązujące do starożytnych Bachanaliów. Na potwierdzenie tego podaje się argument, jakoby poczęcie dziecka w trakcie szaleńczego rytuału zahaczającego o orgię sprawiało, że poród odbywający się w marcu dawał matce i dziecku większe szanse przeżycia, z uwagi na możliwość odchowania noworodka w łagodniejszej części roku. I choć, jak wspomniałem, źródeł na poparcie jakiejkolwiek teorii brak, a czystość seksualna u pogan nie była czymś zbytnio kultywowanym, osobiście skłaniam się do nieco innej wersji tego święta. Jak zawsze to co tu zamieszczam, jest jedynie jedną z wielu wersji obrzędu zbudowanej na moich własnych rozważaniach z pomocą biesów, a inspiracją była książka “Mitologia słowiańska” autorstwa Jakuba Bobrowskiego i Mateusza Wrony, którą bardzo Wam polecam. 


Zgodnie z opisanym mitem stworzenia świata, Perun z Welesem po walce o władzę nad światem i nieustaleniu ostatecznego jej wyniku, schronili się w swoich domenach. Świat jednak zaczął odczuwać coraz mniejszą ilość ich energii. Tarcza słoneczna przemierzała niebo po coraz krótszej drodze, dni były coraz zimniejsze a nocami na rzekach i jeziorach pojawiał się lód. Zimno zaczęło też osłabiać łańcuchy Wielkiego Żmija skutego w podziemiach. I świat zapewne zginąłby pod warstwą śniegu, a potem został rozerwany pazurami welesowej bestii, gdyby obaj najwyżsi bogowie nie postanowili razem temu przeciwdziałać. 


Weles wyszedł więc na świat ze swego podziemnego domu. Przepełniony wolą swoją oraz magią zaczął oddawać swoją boską moc całemu światu. Jego duch przenikał ziemie, wodę, powietrze i wszelkie stworzenie tak, że kolejna noc i każda po niej były coraz krótsze. 


Widząc to Perun wyruszył ze swego domostwa i pędząc na swych smokach po całej ziemi, zaczął przekuwać piorunami łańcuchy Wielkiego Żmija osłabione mrozem i ciemnością. Tak oto, po najdłuższej w roku nocy, duch Welesa przepełnia ziemię sprowadzając na nią znów światło i ciepło, a z wiosennymi burzami Gromowładny Perun dba, by ukryta pod naszymi stopami bestia pozostała w swym więzieniu. 


Tak oto dwoje Bogów, wespół, rok za rokiem, obdarzają świat życiem i swą mocą. Bo choć skłóceni od zarania świata, jeden z odbicia drugiego, to żaden dzieła rąk ich niszczyć nie chce i żaden w pojedynkę świata tego nie uratuje przed zgubą. Tak zatem trwać będą światło po mroku i wiosna po zimie, wieczór po dniu i jesień po lecie. W nieskończonym kołowrocie czasu objętym rękami bogów. 
A gdy znów wracają do swych tronów, a świat przepełnia ich wola i duch, wtedy właśnie, w najkrótszą noc w roku przychodzi nam świętować wraz z każdym boskim stworzeniem Kupałę. Noc zwycięstwa życia nad śmiercią, największego światła i najlichszej nocy. W ten wieczór, przy wspólnym ogniu, zatańczyć mają ludzie, biesy, duchy, stworza i dziady, by oddać cześć bogom i dać im dowód wdzięczności za świat, który stworzyli i rok za rokiem ratują od zniszczenia. 


Zgodnie z tradycją, Kupałę należy rozpocząć o zmierzchu wygaszając wszelki ogień w okolicy. Paleniska powinny być wymiecione i na czystym miejscu ułożony stos do podpalenia. Należy też zamknąć zwierzęta w zagrodach, a na miejsce obrzędu przybyć w ciszy i odświętnym stroju. Tam właśnie, na czystym miejscu krzesany będzie ogień. Musi on pochodzić z pracy rąk ludzkich, a zatem musi być rozpalony krzesiwem, świdrem lub łożem. W ten sposób oddajemy cześć Swarożycowi, którego ogień strzegł nas i ochraniał przez całą zimę. 


Po rozpaleniu płomienia podkłada się go pod stos przy świątyni. Kapłan powinien złożyć obiatę i modlitwę do Swarożyca, Peruna, Welesa i Mokoszy. Każdy z nich reprezentuje inny żywioł, i każdemu z nich ludzie zawdzięczają swoje istnienie. Mokoszy-nasze ciała, Welesowi- duszę/wolę, Perunowi- duszę rodową, a Swarożycowi- bezpieczeństwo. 


Teraz zebrani powinni podejść do ognia i złożyć własne obiaty w swoich sprawach. Dziękczynienia i prośby składane w Kupałę mogą dotyczyć każdej sprawy. Moc Bogów przenika cały świat i nie ma większej siły, niż ich wola. 


Gdy wszyscy złożą swoje ofiary, kapłan rozpoczyna świętowanie Kupały. By zapewnić sobie przychylność i szczęście na Kupałę, do wspólnego ognia powinno zaprosić się wszelkie stworzenie. To właśnie z kupałowych świąt pochodzą opowieści o bawiących się pośród ludzi Wiłach, Rusałkach, Wodnikach i wszelkich biesach, które żyją pośród nas. Dlatego też, Kapłan wobec zebranych zaprasza wszelkie stworzenie z czterech stron świata. Niech przybędzie na nasze wezwanie, jak nakazują nasze obyczaje. Niech wypiją z nami miodu, niech skosztują naszego jadła, niech zatańczą z nami wokół ognia, niech wszelkie Bogów stworzenie raduje się Kupałą. 


Gdy wszelkie obyczaje w świątyni zostaną zakończone, od świętego ognia odpala się pochodnie i roznieca ogień w domach. Ma on chronić domostwo i domowników przed złymi mocami, a także zapewnić dostatek. Po podłożeniu ognia w paleniskach, wszyscy powinni zebrać się na polanie lub otwartej przestrzeni z jadłem oraz napitkiem i ustawić się dookoła przygotowanego stosu. Młodzi ludzie w ciszy podłożą ogień pod stos. Gdy płomień wyrośnie nad drewno, niech rozbrzmi muzyka i śpiew, a w tańcu niech zagubią się troski i smutki. Niech dziewczęta rzucą wianki na wodę. Która wianek straci- tej trudno będzie chłopca znaleźć, której wianek zatonie- tej nieszczęście pisane. A która wianek z rąk chłopca odzyska, ta znajdzie w nim miłość swego życia… przynajmniej na tę noc. Przez ogień skaczcie, by zdrowia przybyło, by miłość na nowo rozpalić, by się Bogom przypodobać, by się ogniem oczyścić. 


 Niech do świtu, przez tę najkrótszą noc w roku, w sercach ludzi i biesów zamieszka jedynie radość i wola życia. Bo jeśli naszego życia nie ma wypełniać radość, to po co Bogom taki świat..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *